Nadodrze, ul. Jedności Narodowej 80

Piec z Triestu, dwie pary rąk, czwartek.

Nie mamy hali ani linii. Mamy jeden bęben, dwa stoły do cuppingu i sąsiada, który skarży się, gdy palimy po dwudziestej.


Od czego się zaczęło

Bar, serwis ekspresów i ogłoszenie z Włoch

Kasia Nowicka robiła kawę za barem przy Nankiera i miała dość tego, że dobre ziarno docierało do Wrocławia już zmęczone. Bartek Wiśniewski jeździł z walizką narzędzi i naprawiał ekspresy — od kawiarni po piekarnie. Poznali się przy jednej zepsutej dwugrupówce w 2016.

Rok później Bartek znalazł ogłoszenie: używany Petroncini z Triestu, rocznik gdzieś z lat osiemdziesiątych, sprzedawany przez palarnię, która się zamykała. Pojechali po niego busem przez Alpy. Wrócili z piecem, który do dziś stuka przy rozgrzewaniu i którego nauczyli się słuchać.

Pierwsze worki palili w garażu na Nadodrzu, nocami, bo w dzień Bartek nadal naprawiał ekspresy. Pierwsza kawiarnia, która wzięła ich kawę na stałe — Café Zakładka przy Łokietka — jest z nami do dziś.

Bartek Wiśniewski, współzałożyciel palarni Wełna — portret przy oknie palarni

Od zielonego do torebki

Co się dzieje między worem a Twoim młynkiem

01

Zielone i sortowanie

Worki przychodzą po 30–60 kg. Przed paleniem przebieramy próbkę: wyrzucamy ziarna uszkodzone, niedojrzałe, czarne. Przy etiopskich naturalnych ta robota potrafi zająć więcej niż samo palenie.

02

Krzywa wypału

Każda kawa ma swój profil zapisany w prostym arkuszu: temperatura wsadu, moment „turning point”, pierwszy crack, czas wysypu. Etiopię prowadzimy jaśniej i krócej, Gwatemalę dłużej. Ziemniaczany zapach z bębna znaczy, że coś poszło nie tak — wtedy partia leci do prób, nie do sprzedaży.

03

Odgazowanie i cupping

Świeżo wypalona kawa musi „odsapnąć” — daje gazy przez kilka dni. Po 48 godzinach robimy cupping: pięć łyżeczek, gorąca woda, łamanie skorupy, srębanie. Jak smak się zgadza z notatkami na etykiecie — pakujemy. Jak nie — palimy jeszcze raz.

Trzy kolby z kawą — gotowe espresso z mlekiem, świeżo zmielona kawa i całe ziarna
Zaparzanie kawy metodą przelewową — woda z gęsiej szyjki leje się na filtr
Palarnia w liczbach

Mała skala, świadomie

~120

kg tygodniowo

Tyle palimy w sezonie. Moglibyśmy więcej, ale wtedy kawa zaczęłaby leżeć — a to wbrew temu, po co zaczęliśmy.

9

kawiarni i biur

Stali odbiorcy hurtowi we Wrocławiu i okolicy. Z większością robimy roczny cupping i ustalamy profil pod ich ekspres.

10

dni maksymalnie

Tyle ma kawa, którą wysyłamy z wypału. Po tym czasie zwykle już jej u nas nie ma — schodzi szybciej, niż leży.


Wpadnij na cupping

Można nas odwiedzić

Raz w miesiącu, w sobotni poranek, robimy otwarty cupping przy Jedności Narodowej. Cztery–pięć kaw, bez biletów, ale daj znać, że przyjdziesz — stół jest niewielki i mieści się przy nim z dziesięć osób.

Zapisz się na cupping